O autorze
Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (2012) oraz Ecole Estienne w Paryżu ( 2012). Autor printów dla ZUO CORP. (FW 2011/2012), Gosi Baczyńskiej (SS 2012). Twórca nadruków na t-shirty dla zespołu Myslovitz, oraz grafik do biżuterii dla ORSKA. Identyfikacja wizualna dla Art and Fashion Festival IV w Starym Browarze w Poznaniu. Współpracuje m.in. z magazynem Exklusiv, Viva!Moda, Glamour.

"Moje oczy są zielone"

Gdybym miał powiedzieć co dziś myślę o świecie, z prawą ręką na sercu tak szczerze, powiedziałbym, że jeszcze, jeszcze nie jest najgorzej chociaż czasy do życia mamy podłe...

Nie będę ukrywał, że już długo nie publikowałem nowego tekstu, ponieważ stwierdziłem, że tak naprawdę to, co piszę to zwykłe gówno. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, iż moim naturalnym językiem wypowiedzi jest forma plastyczna, rysunek. To jest prawdziwe i szczere. Nadzwyczajnie naturalne z mojej strony. Bezpretensjonalne. Kiedyś i nadal tak twierdzę, że to jedyna miłość, jaką spotkałem tutaj na ziemi. Sztuka. Dlatego zdając sobie sprawę z ograniczeń i możliwości, nie wchodzę tam gdzie nie jestem „mile widziany”. Można byłoby postawić pytanie czy każdy, kto potrafi cokolwiek narysować na papierze jest artystą, albo czy każdy, kto potrafi pisać jest poetą? Odpowiedź jest bardzo prosta. Nie, nie każdy. I tylko cieszyć się powinniśmy. Dlatego nie pisałem. Dlatego z ogromną radością mogę patrzeć i obserwować moich znajomych, którzy zajmują się projektowaniem ubrań, fotografią, nauką dzieci, pisaniem, wymyślaniem, liczeniem. Po pierwsze, dlatego że widzę u nich ogromną pasję i oddanie swojej pracy. Po drugie, widząc ich, doceniam jeszcze bardziej swoją pracę. Pracę jako artysty. Nie ważne, czym się zajmujesz. Twoja praca jest wyjątkowa. Twoja praca jest w równym stopniu potrzebna tak jak moja. Nam wszystkim. I dzisiaj, praca Anity Lipnickiej, na którą trafiłem przypadkiem? na youtubie, sprowokowała mnie do napisania tekstu. Po raz kolejny przekonałem się, że odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, znajdują się obok mnie, tuż za mną albo tuż przede mną. Są bardzo blisko. Czasami tak blisko, że zwyczajnie ich nie dostrzegam. Po raz kolejny złapałem się na tym samym błędzie, który po raz kolejny popełniam. A ponoć człowiek uczy się na błędach… czasami musi uczyć się kilkakrotnie. No i Anita Lipnicka. Nie przez przypadek u samej góry znajduje się fragment tekstu z jej utworu. Dwa dni temu napisała do mnie Pani z natemat.pl, z prośbą o nowy wpis. Przyznam szczerze, że coś musi naprawdę mnie poruszyć bym usiadł i zebrał wszystko w jednym miejscu. To nie jest łatwe, tak jak łatwym nie jest namalowanie obrazu. Nie jest łatwe, ponieważ nagromadzenie myśli w mojej głowie przypomina coś w rodzaju poplątanych kabli w dużej firmie informatycznej. Ale dzisiejszego wieczoru pojawiła się Anita Lipnicka i jej utwór pt. ”Moje oczy są zielone”. Początek tekstu, był dla mnie dokładnie tym, co od dłuższego czasu kotłowało się w mojej głowie. (…) „Gdybym miała powiedzieć, co dziś myślę o świecie, z prawą ręką na sercu tak szczerze, powiedziałabym, że jeszcze, jeszcze nie jest najgorzej (…). Nie jest, ale będzie jeszcze gorzej. Totalna tabloidyzacja życia codziennego. Ludzie nie są głupi. Dostrzegają, że kolorowy ekran karmi ich zwyczajnie ściemą, że to cyrk, a klaunów mamy już dosyć. Naprawdę tak trudno zauważyć, że perfekcyjna pani domu jest tylko i wyłącznie perfekcyjna w telewizorze, a kuchenna rewolucja to pomalowanie ścian w restauracji na inny kolor niż ten, który był wcześniej w restauracji? Że wmawianie odbiorcom, że tkaniny do tej kolekcji sprowadzane są specjalnie z Włoch. Tak, może i z Włoch, ale tych pod Warszawą. Myślę, że z ukrywaniem prawdy nie ma sensu walczyć. Czyli nie ma sensu udawać, kłamać? Ponoć, uczciwy Polak to frajer. Że jak nie zakombinujesz, nie sprzedaż na lewo, nie podasz ręki pod stołem to nic nie załatwisz. Że jak chcesz robić coś uczciwie i legalnie to jesteś frajerem. Może, nie wiem… Nie chcę wiedzieć. Inwestuje w swoją pracę uczciwie. Wkładam w swoja pracę ogromnie dużo energii, siły, serca, często kosztem czegoś innego. Nie oczekując niego w zamian. Wierzę w to totalnie. Bez tego nie można być wiarygodnym. (…) Chociaż czasy do życia mamy podłe, mimo to, gdy wróżę z gwiazd wychodzi mi, że przed nami jeszcze wiele pięknych dni (…) i pięknych ludzkich historii, pięknych dzieł sztuki, pięknych spotkań, które zaowocują pięknymi historiami, pięknych samotnych chwil, pięknych jesiennych spacerów, bo (…) Moje oczy są nadal zielone, w moim oknie wciąż kwitnie nadzieja, i pełne światła są moje dłonie,
jeszcze wierzę w drugiego człowieka …. :)
Trwa ładowanie komentarzy...